Cała Japonia w jednym miejscu!
Najświeższe wiadomości, artykuły i ciekawostki

ISSN 2450-3193

Polityka WYBÓR LOKALIZACJI KASYN MOŻE ZOSTAĆ OPÓŹNIONY

Tsukasa Akimoto; źródło: Christina M. Styer/Wikimedia Commons

17.02.2020 | 19:53
Opracowanie: Katarzyna Suś

W związku z aresztowaniem polityka partii rządzącej rząd Japonii zastanawia się nad opóźnieniem wyboru miast, w których miałyby pojawić się kasyna.

Japoński rząd boryka się z dwoma poważnymi problemami: słabą gospodarką oraz ujemnym przyrostem naturalnym, co z kolei negatywnie wpływa na cały system podatkowy. W sytuacji wciąż spadającej liczby ludności rząd podjął działania, by rozszerzyć branżę turystyczną o atrakcje w stylu Las Vegas. Główną osia tego pomysłu miały stać się przyciągające turystów kasyna, nowe centra handlowe i konferencyjne. Według analityków, na których powołuje się dziennik „The Japan Times”, rynek kasyn może być wart ok. 20 mld dolarów rocznie (ok. 78,1 mln zł*).

Jak podaje Agencja Reutera: „Rząd zezwolił na budowę trzech zintegrowanych ośrodków i oczekuje się, że oficjalnie otrzyma oferty od zainteresowanych miejscowości w 2021 r.”. Dziennik „The Japan Times” wskazuje, że kasyna mogłyby znaleźć się w takich miastach jak Tokio, Jokohama i Osaka – trzech największych miastach Japonii, oraz mniejszych, w tym Nagasaki i Wakayamie. Sytuacje skomplikował fakt ponownego aresztowania przez tokijską prokuraturę wysokiego urzędnika państwowego, a to z kolei przełożyło się na społeczny sprzeciw wobec tego projektu.

Jak podaje dziennik „Asahi Shimbun” 14 stycznia tego roku Tsukasa Akimoto ponownie został aresztowany pod zarzutem przyjmowania łapówek od chińskiej firmy, która planowała prowadzić kasyno w Japonii. Prokuratura oskarżyła go o przyjęcie od firmy 500.com: 3,7 mln jenów (ok. 131,5 tys. zł*) w łapówkach, 1,5 mln jenów (ok. 53,3 tys. zł*) w formie korzyści majątkowych oraz 2 mln jenów (71,1 tys. zł*) przelewu z września 2017 roku.

To już drugie zatrzymanie Akimoto, pierwsze miało miejsce w grudniu zeszłego roku i zaowocowało jego wystąpieniem z Partii Liberalno-Demokratycznej. Akimoto nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów, a przelew, który miał otrzymać w 2017 roku, według niego nie był łapówką, trafił on bowiem na konto firmy założonej przez jego byłego sekretarza. Już w grudniu pisał na Twitterze:

Nie jestem zaangażowany w żadne bezprawne działanie i nadal będę tak twierdzić.

Jak informuje dziennika „The Japan Times”, w materiale opublikowanym 1 lutego, Akimoto zeznał:

Chciałem kupić rzeczy, których wartość przekraczała 100 tys. jenów (ok. 3,5 tys. zł*), ale strona 500.com za nie zapłaciła. Było to w zakresie powszechnie przyjętych norm społecznych.

W poniedziałek 10 lutego sąd w Tokio postanowił o zwolnieniu Akimoto za kaucją w wysokości 30 mln jenów (ok. 1,07 mln zł*). Pomimo wpłacenia tej kwoty były polityk PLD i były minister stanu odpowiedzialny za inicjatywę wprowadzenia ośrodków hazardowych pozostał w areszcie. Powodem jest skarga prokuratury. Zgodnie z japońskim prawem podejrzany nie może być zwolniony do czasu rozpatrzenia przez sąd zażalenia prokuratury.

* Kurs jena i dolara na podstawie NBP z dnia 11.02.2020 r.

ŹRÓDŁA

The Japan Times I
The Japan Times II
The Japan Times III
Reuters
The Asahi Shimbun

TAGI:

skandale  

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

PATRONUJEMY

PARTNERZY

Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy
Partnerzy